Niespodzianka: przedpremierowo pokażemy nowa książkę Denemarkovej

2016-12-06 07:14:59


Dla wszystkich wybierających się środowe spotkanie Czułych Barbarzyńców z czeską pisarką Radką Denamarkovą mamy niespodziankę! Będziemy w środę rozmawiać także o wydawanej właśnie w Polsce, nowej książce autorki "Przyczynek do historii radości". Dzięki uprzejmości wydawnictwa Amaltea najprawdopodobniej będziemy mieć na naszym stoliku egzemplarze przedpremierowe.

„Przyczynek do historii radości” („Příspěvek k dějinám radosti”) Radki Denemarkovej niezaprzeczalnie zajmuje wyjątkowe miejsce zarówno w dorobku autorki, jak i we współczesnej literaturze czeskiej. Autorka porusza w książce tematy trudne i kontrowersyjne, niejednokrotnie objęte społecznym bądź kulturowym tabu – czyni to jednak w niezwykle wysublimowany sposób, nigdy nie uciekając się do poręcznych półprawd ani myślowych klisz.

Fabuła powieści nawiązuje do schematów konstrukcyjnych znanych z kryminałów, jednakże czytelnik już po kilku stronach z łatwością spostrzeże, że o tego rodzaju lekturze nie ma i nie może być tu mowy. Punktem wyjścia dla całej historii jest rzekome samobójstwo dobrze sytuowanego, starszego mężczyzny, którego nienagannej opinii nie zdołały zszargać nawet liczne skargi molestowanych przez niego pracownic. Prowadzący dochodzenie Policjant stopniowo poznaje prawdę o pozornie nieskazitelnej przeszłości domniemanego samobójcy, którego śmierć w rzeczywistości okazuje się jednym z wielu ogniw zaplanowanego na ogromną skalę dzieła zemsty – a może sprawiedliwości? Trop prowadzi wkrótce do tajemniczego domu pod praskim Petřínem, którego właścicielki, trzy światowe starsze damy, niczym Erynie wymierzają kary sprawcom zła. Tu jednak wszelkie ewentualne odniesienia do powieści detektywistycznych tracą swą prawomocność: akcja „Przyczynku...” – jakkolwiek wartka i po- ruszająca – jest wyłącznie pretekstem dla ukazania mechanizmów przemocy i samozwrotnego, perpetualnego okrucieństwa; w powieściowym universum pełni więc raczej funkcję zewnętrznej przesłony, za którą skrywają się ciemne przestrzenie niełatwych konstatacji i bolesnej samowiedzy.

Centralne miejsce wśród podejmowanych przez pisarkę zagadnień zajmuje bowiem problem nie- sprawiedliwości i przemocy (również seksualnej), przede wszystkim zaś społecznej akceptacji odwiecznego – a w istocie z gruntu zwierzęcego – prawa, zgodnie z którym słabszy musi podporządkować się silniejszemu. Owo cyniczne, a przecież całkiem powszechne przyzwolenie na brutalne akty dokonywa- ne na jednostkach w pewien sposób marginalizowanych lub niezdolnych do obrony zyskuje czytelny wydźwięk w powtarzającym się niemal na każdej stronie słowie tylko, konsekwentnie zaznaczanym rozstrzeleniem. Bagatelizowanie zła, zdaje się mówić autorka, zamknięcie go w bezpiecznych granicach uspokajającego t y l k o , jest pierwszym krokiem ku katastrofie. I rzeczywiście, cały tekst jest w pewnym sensie zapisem owej trwającej od wieków, choć przyjmującej różne oblicza katastrofy. Nie znaczy to jednak, że powieść Denemarkovej usiłuje się wpisać w nurt brutalistycznych wizji upadku człowieczeństwa i degradacji zasad humanitaryzmu. Przeciwnie, utwór czeskiej pisarki zdaje się raczej mówić, że inne życie, oparte na sprawiedliwości i prawdziwie ludzkich uczuciach, jest mimo wszystko możliwe, co więcej, jest na wyciągnięcie ręki.

Dostrzeżenie tej prawdy wymaga jednak dystansu, uwolnienia się od ciężaru ograniczających prze- sądów, a w pewnym sensie uwolnienia się od grawitacyjnej siły zwulgaryzowanego „ziemskiego” byto- wania. Symbolem tej wolności stają się w powieści jaskółki. Pojawiają się – a obok nich także i inne ptaki – niemal w każdej scenie, a ich ciągła obecność jest jak gdyby niemilknącym dowodem istnienia jakiegoś innego, wyższego porządku. Dzięki temu zabiegowi Denemarková osiąga niezwykle błyskotliwy i przemawiający do wyobraźni efekt, polegający na chwilowym przesunięciu (chciałoby się rzec

„wywindowaniu”) dostępnego czytelnikowi układu odniesienia: z perspektywy jaskółek ludzki świat okazuje się niezrozumiały, nielogiczny i nie do przyjęcia. Ludzie to jedyne istoty zdolne dokonywać masowych zbrodni na własnym gatunku, świergoczą w jednej z wizji podniebne komentatorki, a ich krytycznym sądom nie sposób odmówić racji; stopniowo zresztą „ptasi” punkt widzenia zyskuje w powieści prymat nad ograniczonym oglądem ludzkim, ziemskim.

Konsekwentne stosowanie „ptasiej” metaforyki, ironiczne, niekiedy aż boleśnie trafne obserwacje dotyczące paralel pomiędzy światem ludzkim a zwierzęcym sprawiają, że cały tekst staje się misternie skomponowaną, dwutorową – czy raczej dwupoziomową – narracją o fundamentalnych problemach społeczności, która poprzez odrzucenie najbardziej prymarnych zasad człowieczeństwa stopniowo staje się swoją własną karykaturą. Barwny, niezwykle plastyczny język Denemarkovej czyni ową opowieść fascynującym studium nieustannie ścierających się ze sobą sił: pragnienia władzy i potrzeby podporządkowania, przemocy i przyjaźni, żądzy i czułości, wreszcie – dobra i zła. Wszystko to sprawia, że tekst czeskiej pisarki jawi się na tle współczesnej produkcji literackiej jako dzieło wyróżniają- ce się śmiałością i oryginalnością, poruszające myśli i głęboko zapadające w świadomość – zarówno za sprawą podejmowanej w nim problematyki, jak i zdumiewającej swym rozmachem i dbałością o każdy szczegół konstrukcji powieściowego świata.

Książka ukazuje się w Polsce w przekładzie Olgi Czernikow dzięki wsparciu Czeskiego Ministerstwa Kultury.

 

Więcej o spotkaniu z Radką Denemarkovą piszemy w tekście: O trudnej pamięci, Żydach, Czechach, Niemcach i Polakach.